Witajcie! Z góry przepraszam za długą nieobecność i na razie nic nie obiecuję, ale muszę przyznać, że stęskniłam się za tym blogiem. Dużo razy myślałam nad tym, czy wejść i coś napisać. Wszystko byłoby proste, gdyby nie fakt, że na ''już'' nie miałam zupełnie pomysłu. Główkowałam i główkowałam jednocześnie szukając inspiracji w zwykłych rzeczach.Muszę się Wam przyznać, że przestałam w siebie.. brak slow. Chciałam usunąć tego bloga. Wątpilam w to czy umiem pisać. Wcześniejsze rozdzialy.. nie podobają mi się. Nieprzemyślane, nudne.. No moze uwazacie inaczej..
W każdym razie wchodząc dzisiaj na bloga nie myślałam, że nadal tyle osób na niego wchodzi! Przeraziłam się, jak długo każę Wam czekać i obiecuję, że coś napiszę JEŚLI TYLKO CHCECIE. Ogólnie pisze już 14 rozdział, ale nie wiem jak z pomysłem i weną.
Piszcie, jeśli chcecie kontynuację może to mnie mnie zmotywuję.
Pozdrawiam!
Ps. Pierwsza notka, która miała być już dawno!
http://dziennik-nimfomanki-ss.blogspot.com/
Pisz dalej, rozdziały są super. Mam nadzieje że wena wróci :D
OdpowiedzUsuńNiepotrzebnie stracilas wiarę, bo rozdziały są bardzo fajne ;-) pisz śmiało dalej i nie kasuj bloga :-*
OdpowiedzUsuńZapraszam też do mnie - http://jurijuri.blog.pl/2016/09/16/konoha-ukryte-zycie-prolog/